Godzina, w której mówi się, a nie tylko słucha.

Prowadzący daje zwrot. Grupa go używa. Zeszyt jest na końcu, nie zamiast rozmowy.

Lekcja

  1. Siadacie w sali. Telefony zostają w torbie, chyba że słownik jest potrzebny na jedno słowo.
  2. Powtarzamy trzy zdania z ostatniego razu. Kto nie był, dostaje je od sąsiada, nie osobny wykład.
  3. Nowy zwrot wchodzi w pytanie i w odpowiedź. Każdy mówi co najmniej raz.
  4. Para ćwiczy dwie minuty. Potem zamiana.
  5. Na kartkę idą trzy zdania. Tyle jest pracy w domu.

Język wybiera grupa, nie afisz.

Najczęściej schodzi się angielski albo niemiecki. Inny język otwieramy, gdy w tym samym tygodniu zbierze się kilka osób na ten sam poziom. Nie obiecujemy listy dwudziestu języków na ścianie.

Osoby przy ławkach: jedna pisze w zeszycie, druga stoi z segregatorem
Osoby przy ławkach: jedna pisze w zeszycie, druga stoi z segregatorem.

Mała grupa jest po to, żeby nie milczeć.

Przy ośmiu osobach da się usłyszeć każdego. Przy dwudziestu zostaje wykład. Dlatego nie dokładamy krzeseł w środku miesiąca.

Praca w domu jest krótka

Trzy zdania z końca lekcji. Można je powiedzieć komuś w domu albo zapisać jeszcze raz. Nie ma listy pięćdziesięciu słówek do wykuć na następny dzień.

Pytania o samą godzinę

Czy dostajemy podręcznik?

Zeszyt wystarcza. Kartki z zwrotami z tej godziny dostajecie na miejscu.

Czy poprawiacie akcent?

Poprawiamy to, co zmienia sens zdania. Nie zatrzymujemy grupy na jednej głosce.

Czy można odrobić nieobecność?

Godzina nie czeka. Trzy zdania z zeszytu sąsiada wystarczą, żeby wejść w następną lekcję.

Sala

ul. Emaus 19, 30-213 Kraków. Lekcja jest w tym lokalu. Nie jeździmy do firm i nie prowadzimy godziny w kawiarni.

Poniedziałek–piątek 16:00–20:00. Sobota 9:00–13:00. Niedziela zamknięta.

Mówicie wy. Prowadzący pilnuje, żeby zdanie dało się zrozumieć.Reszta to zeszyt

Poza lekcją

Napiszcie język i wieczór.

Formularz